Szukaj:

Tygodniowy ranking
 
[11910]
Nowe Gadu-Gadu 8 Build 10102
Najnowsza wersja najpopularniejszego polskiego komunikatora
[11100]
Skype 4.2.0.155
Bardzo dobry komunikator internetowy
[8273]
K-Lite Mega Codec Pack 5.8.0
Paczka kodeków w wersji MeGa (czyli wszystko, co potrzeba)
[7168]
DAEMON Tools Lite 4.35.5 (with SPTD 1.62...
Świetny emulator CD-Rom oraz DVD
[6075]
OpenOffice 3.2.0 dla Windowsa
Najnowsza wersja pakietu biurowego OpenOffice.org dla Window...
[5829]
Nero Burning Rom 9.4.26.0
Najnowsza wersja całkiem dobrego pakietu nagrywającego
[5798]
Winamp Media Player Winamp 5.572 Build 2...
Pełna wersja najnowszego Winampa z serii 5.x
[5645]
WinRAR 3.92 32bit
Program do pakowania oraz rozpakowywania danych dla systemów...
YouTube nadawcą telewizyjnym?
 
Niewykluczone, jeśli parlament w Rzymie przyjmie propozycje włoskiego rządu. Nowe obowiązki i ograniczenia służyć mają ochronie prawa i prywatności obywateli.

W połowie 2008 roku włoska prokuratura skierowała do sądu pozew przeciwko czterem wysokim przedstawicielom firmy Google, oskarżając ich o zniesławienie oraz naruszenie prywatności. Powodem miała być niedostateczna kontrola nad zawartością serwisu YouTube, w którym znalazł się film przedstawiający nastolatka z zespołem Downa, z którego naśmiewają się rówieśnicy. Wyrok jeszcze nie zapadł.

Teraz rząd w Rzymie chce iść jeszcze dalej. Jak podaje serwis ArsTechnica w planach jest zwiększenie kontroli nad serwisami wideo, których zawartość jest generowana przez użytkowników, a więc np. YouTube. Zgodnie z propozycją miałyby one być traktowane jako nadawcy telewizyjni.

To pociągałoby za sobą daleko idące konsekwencje - firmy nie tylko musiałyby ubiegać się o przyznanie licencji na nadawanie programów, ale odpowiadałyby także za umieszczane w serwisach materiały, i to zarówno pod kątem prawa autorskiego, jak i innych przepisów. Zgodnie z unijnymi dyrektywami serwisy tego typu mają jednak dużą autonomię, jeśli chodzi o ponoszenie odpowiedzialności za treści w nich umieszczane. Nie wiadomo, w jaki sposób włoska propozycja miałaby zostać wprowadzona w życie.

Intencje włoskiego rządu nie są do końca jasne. Premier Silvio Berlusconi jest bowiem jednym z głównych graczy na tamtejszym rynku medialnym. Serwisy wideo, jak YouTube, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla pozycji jego firm. Niewykluczone więc, że w grę wchodzi ochrona prywatnych interesów.

Uznanie serwisów, których zawartość zależy w głównej mierze od użytkowników, za nadawców telewizyjnych może doprowadzić do niemałego zamieszania. O ile duże firmy raczej będzie na to stać, mniejsze mogą czekać kłopoty. Obowiązek ciągłego monitorowania materiałów dodawanych przez użytkowników może okazać się niezwykle kosztowny i de facto może zaprzeczać idei istnienia takiego serwisu. A przed naruszeniem prawa do prywatności i tak może nie uchronić. Warto również pamiętać, że takie regulacje będą oznaczały poważne utrudnienia dla powstawania kolejnych tego typu
Data dodania:
05.02.2010 15:31, przez: ches_ter
Czytano:
1510 razy
Ocena:
- Brak ocen
Twoja ocena: